Tylko „Pieniądze Się Liczą”? |
2011-08-01 |
Tylko „Pieniądze Się Liczą”?
„Fenicjanie wynaleźli pieniądze. Raz - nie sztuka. My musimy ciągle je wynajdywać”. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że właśnie te słowa miał na myśli jeden z czołowych polityków PSL w naszym województwie, kiedy wpadł na pomysł promocji własnej osoby za… publiczne pieniądze.
Rzecz dotyczy głośnej w ostatnim czasie sprawy akcji promocyjnej, jaką wymyślił sobie samorząd naszego województwa dla promowania Regionalnego Programu Operacyjnego, czyli rozdawnictwa pieniędzy przyznanych nam przez Unię Europejską. Okazuje się teraz, że funkcjonujący już od 1999 roku samorząd wojewódzki nie robi nic innego, tylko rozdaje pieniądze na kolejne inwestycje i chwali się tym na prawo i lewo, że to nikt inny, a tylko oni myślą o rozwoju naszego województwa i im właśnie należą się za to laury. Amnezja, jaka dotknęła tych panów wydaje się jednak niczym nie ograniczona. Przy tym swoim przechwalaniu zapomnieli bowiem skąd wzięły się tak ogromne pieniądze. Zapomnieli, że to wszystko, co tak skutecznie teraz dzielą i tak odważnie się tym przechwalają, to zasługa bardzo skutecznych negocjacji, jakie prowadził z Unią Europejską premier Jarosław Kaczyński. Obawiam się – i mam na to bardzo konkretne dowody, że gdyby nie te, skuteczne dla Polski zabiegi, teraz Panowie z PSL w samorządzie naszego województwa niewielu mieliby nie tylko do powiedzenia, ale przede wszystkim do podzielenia i później chwalenia się tym. Realizowany już od czterech lat Regionalny Program Operacyjny zmienia naszą rzeczywistość. I choć dzieje się to wszystko w sposób, który cały czas pozostawia wiele do życzenia, to na co dzień możemy wszyscy obserwować jak zmieniają się nie tylko duże miasta, ale także najmniejsze nawet miejscowości. Wszystko zależy tylko od tego jak sprawne w pozyskiwaniu środków unijnych są lokalne samorządy. Nikogo więc, a już z całą pewnością samorządowców nie trzeba przekonywać o tym, jak duże korzyści wynikają z realizacji tego właśnie programu dla pozytywnych zmian otaczającej nas rzeczywistości. Nikogo poza tymi, których pozwoliłem sobie już wymienić na początku – działaczy PSL z ich lokalnym liderem, marszałkiem naszego województwa Adamem Jarubasem. Panowie ci postanowili bowiem, że od 1 sierpnia tego roku ruszą z ogromną kampanią promocyjną, która ma podobno na celu pokazanie społeczeństwu wszelkich dobrodziejstw płynących z dofinansowania środkami unijnymi. Trzeba być wyjątkowo naiwnym obserwatorem naszego życia publicznego, aby uznać że czas jaki wybrano na to przedsięwzięcie był przypadkowy. Prowadzenie podobnej kampanii, finansowanej z publicznych pieniędzy w kwocie bliskiej 700 tys. złotych, kampanii której „twarzą” ma być obecny Marszałek województwa i jednocześnie kandydat PSL w wyborach parlamentarnych to przecież nic innego jak zakamuflowana kampania wyborcza. Czy tak postępuje odpowiedzialna władza, która mieni się być obrońcą ludzi przede wszystkim na wsi. Prawda jest taka, że PSL jako partia ludowa, ma tyle wspólnego z całym ruchem ludowym ile wspólnego ma komunistyczny ZSL z autentycznym PSL, który w okresie PRL-u musiał funkcjonować na emigracji. A wracając do wspomnianej już akcji promocyjnej z Marszałkiem Jarubasem, jako jej twarzą i finansowaniem jej z publicznych pieniędzy, to mam na koniec jedną skromną uwagę i posłużę się do jej wyrażenia kolejnym cytatem: „Cnota nie cieszyła się nigdy takim uznaniem jak pieniądz”. Dotyczy to szczególnie pomysłodawców wspomnianej kampanii promocyjnej, o której śmiało można powiedzieć, że w ich wykonaniu to tylko PSL, a więc: „Pieniądze Się Liczą”.

