Niniejsza strona internetowa może używać technologii cookie głównie w celach zapewnienia prawidłowego działania, ale także m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Akceptacja przyjmowania plików cookie może zostać odwołana za pomocą ustawień przeglądarki. Możliwe jest również sprawdzenie obecności i przeglądanie zawartości plików cookie.
SEJM RP VIII KADENCJA

BEATYFIKACJA OJCA ŚWIETEGO JANA PAWŁA II

2011-05-01

 

To On pokazał mi drogę

Każdy z nas, ma z pewnością w swoim życiorysie takie daty, których nie musimy zapisywać, aby nie umknęły naszej pamięci, bo oznaczają tak szczególne wydarzenia, że po prostu nie da się o nich zapomnieć. Są wśród niech takie wydarzenia, które nie tylko zmieniają nasze dotychczasowe życie, ale bardzo często nadają temu życiu całkowicie inny sens, bo dzięki nim zaczynamy dostrzegać rzeczy, które umykały wcześniej naszej uwadze lub po prostu sami uznawaliśmy je za mało istotne.

Dla mnie osobiście, takim szczególnym dniem był niewątpliwie 25 października 1998 roku. Właśnie w tym dniu, wraz z grupą posłów i senatorów reprezentujących polski parlament, dostąpiłem zaszczytu osobistego spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II podczas prywatnej audiencji w Watykanie. To, że stanąłem przed naszym papieżem jako Senator Rzeczypospolitej Polskiej, nie było z całą pewnością przypadkiem. Wiem bowiem, że bez Jana Pawła II i wypowiadanych przez niego do nas Polaków słów nigdy nie był bym tym, kim jestem i moje życie wyglądało by z pewnością inaczej.

 

Mimo bardzo osobistego zaangażowania we wszelkiego rodzaju działalność społeczną, jeszcze w latach szkolnych, a później studenckich, tak naprawdę nigdy nie było moim celem prowadzenie działalności politycznej. Może spowodowane było to dorastaniem w PRL-u, który dusił wszelkie inicjatywy społeczne w zarodku? Wszystko zmieniło się gdzieś pod koniec 1988, lub na początku 1989 roku, kiedy widać już było jak chwieje się PRL, a wraz z nim cały Układ Warszawski. To właśnie mniej więcej w tym czasie, w jakiejś publikacji odbitej w pośpiechu na wątpliwej jakości powielaczu przeczytałem Adhortację Apostolską Jana Pawła II „Christifideles laici”, traktującej o powołaniu i misji świeckich w kościele i w świecie. To właśnie wtedy przeczytałem, że: „Podstawowym kryterium polityki uprawianej na rzecz osoby i społeczeństwa jest dążenie do wspólnego dobra wszystkich ludzi i całego człowieka, dobra, które jest dane i które gwarantuje, że jego przyjęcie jest sprawą wspólnego i odpowiedzialnego wyboru poszczególnych osób (…). Ponadto polityka na rzecz osoby i społeczeństwa przyjmuje jako stały kierunek postępowania obronę i promocję sprawiedliwości rozumiane jako „cnota”, w której wszyscy winni być wychowywani i jako „siła” moralna, która wspiera zaangażowanie na rzecz praw i obowiązków każdego i wszystkich, mając za podstawę osobistą godność ludzkiej istoty. Sprawowanie władzy politycznej winno mieć za podstawę ducha służby, gdyż tylko on decyduje o tym, czy poczynania polityków są jawne i czyste. Pobudza to do otwartej walki i zdecydowanego przezwyciężania takich pokus jak nieuczciwość, kłamstwo, wykorzystywanie dóbr publicznych do wzbogacania niewielkiej grupy osób lub w celu zdobywania popleczników, stosowanie dwuznacznych lub niedozwolonych środków dla zdobycia, utrzymania lub powiększenia władzy za wszelką cenę”. Kiedy przeczytałem te słowa – a były to schyłkowe lata PRL-u – zrozumiałem, że może być inaczej, że może być lepiej. Zrozumiałem, że polityka jest dobra sama w sobie, kiedy służy wszystkim, a nie tylko wąskiej grupie rządzących. Słowa te utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto jednak zaangażować się w publiczną działalność i… służbę, pomimo że wokół panowała tak pospolita wówczas beznadzieja.

Dziś, już jako polityk i osoba publiczna, nadal wierzę, że tak może być. Wierzę, że tak być musi, a słowa, które wtedy przeczytałem chyba już na zawsze pozostaną takim moim, osobistym credo. I może to właśnie dzięki tym i tak wielu podobnym słowom Jana Pawła II w naszym życiu społecznym i politycznym ciągle są tacy ludzie, którym nie jest wszystko jedno.

 

Krzysztof Lipiec

Poseł na Sejm RP